Ostatnio skończyły mi się moje zapasy mydeł do rąk, dlatego postanowiłam poszukać takich produktów, których jeszcze nie miałam okazji testować. Tak właśnie natrafiłam na Papiliona. Tych mydeł w różnych wariantach zapachowych kupiłam chyba około dziesięciu, więc jest spora szansa, że znajdę tu swojego nowego ulubieńca.






