Lubię niektóre produkty marki Ziaja i chętnie po nie sięgam. Czy ten tonik dołączy do mojej listy tych najlepszych?
Oto moje makijażowe rewolucje! Testy kosmetyków kolorowych i pielęgnacyjnych, tych całkiem tanich i mega drogich. Swatche, porównania, odpowiedniki, zamienniki. Jednym słowem wszystko, co chcecie wiedzieć o kosmetykach!
Lubię niektóre produkty marki Ziaja i chętnie po nie sięgam. Czy ten tonik dołączy do mojej listy tych najlepszych?
Ostatnio polubiłam się z kosmetykami zawierającymi witaminę C, bo mam wrażenie, że one bardzo ładnie wyrównują koloryt skóry, a jednocześnie dodają blasku.
Bardzo lubię ziołowe kosmetyki, które, choć zapachem nie zachęcają do stosowania, to ich działanie jest naprawdę dobre.
Kiedyś bałam się kwasów, bo nie wiedziałam, jak dobrze działają one na skórę. Oczywiście nie należy z nimi przesadzać, ale generalnie krzywdy zrobić nie mogą, jeśli odpowiednio ich używasz.
Rzadko używam złuszczających toników, ale raz na jakiś czas dobrze to robi mojej skórze, która ostatnimi czasy jest skora do wyprysków.
Nie potrafię już żyć bez toniku do twarzy. Używam go każdego dnia i wiem, że dzięki temu moja skóra jest w tak dobrej kondycji. Czy Wy również stosujecie tonik w swojej pielęgnacji?
Dopiero niedawno zorientowałam się, że mam wiele różnych ulubionych kosmetyków, ale w kategorii toników do twarzy zupełnie żadnego. Już testowałam kilka naprawdę dobrych, ale w sumie nadal nie mam ani jednego ulubieńca, do którego chętnie bym wracała. I choć dziś również poopowiadam Wam o toniku, to na pewno nie będzie on moim ulubionym.
Tonik jest od lat punktem obowiązkowym w mojej rutynie pielęgnacyjnej. Ponieważ dostrzegam wiele korzyści ze stosowania takiego kosmetyku, to nie sądzę, bym przynajmniej w najbliższej przyszłości miała z niego zrezygnować.
Uwielbiam toniki do twarzy z Ziaji. Są one tanie i dobre. Często używają ich moje dzieciaki, jeśli akurat nie ma pod ręką wody różanej. Lubicie te toniki czy raczej ich nie używacie?
Czy ja już kiedyś miałam cokolwiek z Jandy? No nie przypominam sobie, ale może coś było? Wszak jestem już w tym wieku, kiedy to Krystyna jest dla mnie ekspertką w pielęgnacji cery. A ten tonik? No zaraz Wam o nim opowiem...
Tonik do twarzy jest punktem obowiązkowym w mojej codziennej pielęgnacji skóry twarzy. Jeśli nie używacie, to zróbcie prosty test. Po umyciu twarzy żelem i opłukaniu jej wodą, pozostawcie skórę na minutę bez nakładania na nią innych kosmetyków. Momentalnie skóra robi się ściągnięta. I właśnie temu ma przeciwdziałać tonik.
Wiecie za co uwielbiam toniki do twarzy? Kiedy już umyje twarz żelem, opłuczę ją letnią wodą, to nałożenie toniku niweluje ściągnięcie skóry i jej napięcie. Przywraca optymalne pH, nawilża, łagodzi, koi. Mam nadzieję, że Wy też używacie toników do twarzy.
Już od jakiegoś czasu przyglądałam się temu tonikowi do twarzy. Wiecie przecież, że jestem fanką stosowania toników, dzięki którym pH mojej skóry wraca do normy. Stosuję je codziennie, ale wciąż nie mam takiego swojego hitu, który byłby pod każdym względem idealny.
Toniku do twarzy używam praktycznie od zawsze, ale staram się go zmieniać, tzn. jak skończy mi się jeden, to kupuję inny. Nie tyle chodzi o to, żeby moja skóra nie przyzwyczajała się do jednego kosmetyku czy też o moją ciekawość testowania nowych kosmetyków, co o fakt, że niektóre działają lepiej, niż inne. Dziś opowiem Wam o L'Oreal Paris Tonik Rare Flowers do skóry suchej i wrażliwej.